Niebieski z Baraniej Góry

Nawet nie tyle średnio, co w ogóle się nie nadaje :) No może tylko asfalt i sam początek w terenie. Mimo że zjazd żółtym nawet fajny (kilka lat temu), to jednak kierunek wybrałeś zdecydowanie "pod prąd" :)
bodziek 11:02 środa, 21 lipca 2010
A co do ludzi - jak byłem pierwszy raz to jechaliśmy chyba jakoś w tygoniu i pod wieczór, więc nie było chyba nikogo. Pamiętam, że pisałem wtedy, że w wolny dzień może być dużo pieszych, no i faktycznie - teraz było ich sporo, a też jechałem w środku tygodnia.
W niedziele miałem okazje zjechać niebieskim z baraniej. Szlak bardzo fajny jednak ta końcówka zjazdu asfaltem jest dla mnie tragiczna...
Thor 20:13 czwartek, 15 lipca 2010
A co do drogi - ta o której piszecie jest właśnie fragmentem "autostrady" którą jechałem. Częściowo pokrywa się z żółtym szlakiem. Zresztą takich dróg jest w sumie tam teraz pełno, chociaż bardziej po drugiej stronie pasma - widać to chyba na którejś fotce jak już wjechałem na grań.
bodziek 18:54 czwartek, 15 lipca 2010
Było tam chyba trzech ludzi na początku, ale nic nie mówili, później mijała mnie jeszcze jakaś koparka. Szykowałem się na jakąś wymianę argumentów w razie czego, ale nie było to konieczne. Podejrzewam, że i tak bym pojechał, w taki upał pod górę nie chciałoby im się mnie gonić, chociaż pewnie mieliby szansę. Poza tym jednym, grubym ;)
No jak to ;) Przecież ostatnio jak tam zjeżdżaliśmy to chyba las był jeszcze? No i nawierzchnia też minimalnie lepsza. Chyba że coś pomieszałem. Że też ani Tobie, ani mi nie chciało się już wtedy robić zdjęć :)
bodziek 18:51 czwartek, 15 lipca 2010
Karel - ten szeroki leśny trakt to droga służb leśnych i obowiązuję tam całkowity zakaz wjazdu, pisali o tej drodze nawet w bikeboardzie kiedyś ;) Choć pewnie nikt tam mandatu za jazdę nie dostał jeszcze...
foxiu 18:48 czwartek, 15 lipca 2010
widać, że dawno się nie było na żółtym przez Cieńków ;) Poczatek owszem, wyglądał inaczej ale z tego co widzę nie jest tak źle. natomiast TO już tak wyglądało w 2007 - to znaczy było więcej drzew, ale droga dość podobna.
foxiu 18:46 czwartek, 15 lipca 2010
Oj smaczny to kawałek :)
MAMBA 17:06 czwartek, 15 lipca 2010
fajnego tripa ukręciłeś! myśmy ostatnio sunęli leniwie w górę doliną Białej Wisełki delektując się widoczkiem ciekawych skał:)przechodząc później na nieoznaczony i szeroki leśny trakt poniżej żółtego, ale go przecinający jeszcze przed Gawlasem. polecam do zjazdu jak i podjazdu (to jak ktoś nie lubi się męczyć z gałęziami i kamieniami:)
k4r3l 16:49 czwartek, 15 lipca 2010