Wpisy archiwalne w kategorii

Enduro

Dystans całkowity:b.d.
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Liczba aktywności:0
Średnio na aktywność:0.00 km
Więcej statystyk

Gorce fajne są

Niedziela, 8 maja 2011 · Komentarze(3)
Kategoria Enduro, Gorce
Tytuł może niezbyt odkrywczy, ale co ja mam napisać? :) Następnego dnia po mega wycieczce z Karolem i Michałem tylko tyle jestem w stanie wymyślić. Dlatego polecam obejrzenie zdjęć.

Niektóre z nich są autorstwa Michała. Zapraszam też do jego galerii (część zdjęć się dubluje), a także do przejrzenia całej jego Picasy - bo jest co oglądać :)

Single i takie tam

Czwartek, 31 marca 2011 · Komentarze(0)
Grymas bólu wykrzywia całą twarz. Ale nie mogę przestać, ze zmęczenia w mózgu już dawno wyłączyły się wszystkie zbędne częsci, także ta odpowiedzialna za zdrowy rozsądek. Działają tylko dwie - jedna odpowiedzialna za orientację w terenie, a druga każąca maksymalne dokręcać, tu i teraz, bez martwienia się takimi błahostkami jak na przykład zostawienie choć części sił na później. Wchodzenie w zakręty z pełną prędkością i - co ważniejsze - wychodzenie z nich w jednym kawałku, pozostawiam ćwiczonej przez lata technice do spółki z podświadomością. No więc dokręcam, mięśnie bolą, pieką, ale jest to na swój sposób przyjemne i uzależniające. Brzmi jak masohizm? Być może, ale podejrzewam, że wielu z Was doskonale wie, co mam na myśli. Euforia wywołana kolejną niesamowitą sekcją zakrętów, zakończonych hopką na moment zwycięża z bólem, dając kolejny impuls, każący pedałować jeszcze szybciej. I w ten sposób to chore kółko się zamyka...

The Best of Świeradów :)

Środa, 30 marca 2011 · Komentarze(2)
Ale dziś był dzień! Od rana do wieczora w siodle, bite 10 godzin :) No a mimo to wieczorem było mi mało.
Zaczęło się od tego, że rano umówiłem się z Malauchem... a zresztą - w galerii znajdziecie szczegóły.

Izerska Tułaczka

Wtorek, 29 marca 2011 · Komentarze(1)
Przeglądając tę stronę pewnie przyzwyczailiście się już, że opisów wycieczek w tym miejscu raczej nie znajdziecie - są dopiero po wejściu do galerii. Nie widzę powodu, żeby tym razem miało być inaczej, więc zapraszam do obejrzenia fotek :)

Flow

Poniedziałek, 28 marca 2011 · Komentarze(0)
Singletrack pod Smrkiem. Czemu tam jeszcze nie byłem? Bo daleko. Do dziś - w końcu się udało.
To, że będzie fajnie - to było jasne. Ale żeby aż tak? Tego się nie spodziewałem.
Ciekawe, kiedy w Beskidach powstanie coś podobnego. Za 5 lat? Za 20? Nigdy? To taka dygresja, żeby nie było za wesoło ;)

Zimowo

Niedziela, 19 grudnia 2010 · Komentarze(2)
Tym razem znowu Dolina Trzech Stawów, czyli standardowa zimowa trasa.


To za mną to zamarznięty staw.


Kenda Knarly - czyli "zimówka" do roweru. Opony są świetne, do tego stopnia, że na taką jazdę nie widzę sensu zakładania kolców. Na ubitym śniegu łatwo podnieść tylne koło przy hamowaniu przodem. Duże klocki po bokach pozwalają też na głębokie przechyły w zakrętach.
W głębokim śniegu trakcja w miarę - no chyba że śnieg jest mokry, wtedy opony się zapychają. Ale po wyjechaniu ze śniegu szybko się z niego oczyszczają.
Na lodzie - no, tutaj to wiadomo. Na asfalcie również bez komentarza :)


Na zimę postanowiłem porzucić GT i przesiąść się na Marina. Kilka spostrzeżeń po przesiadce:
- twardo!,
- lekki,
- chcę w nim Gravity Droppera,
- stare Deore BR-M555 działają na mrozie lepiej od XT BR-M775...,
- zębatka 44T nie jest do niczego potrzebna,
- fajnie nisko się siedzi - przydatne jak się wjedzie na wyślizgany lód ukryty pod śniegiem (powiedzmy, że spada się z mniejszej wysokości ;).


Tak wyglądają wszystkie ścieżki na dolinie. Idealnie, nie tylko na rower, także do biegania - zarówno na nogach, jak i na nartach. Da się też przejechać awaryjnie autem, ale tego wątku nie będę tutaj rozwijał :)


1,5 godziny później.